[002] Metro zamknięte dla usprawnienia komunikacji

Każdy, kto z nami dłużej przebywał, musiał usłyszeć o geocachingu. Dla niewtajemniczonych: jest to taka gra terenowa, w której ludzie ukrywają w różnych miejscach kesze (tj. skrytki), a inni użytkownicy poszukują tychże skrytek. Używa się do tego GPS, mapy, zaś same skrytki są rozmiarów od 5mm do 2m (jak nie i większych), poukrywane są w ciekawych miejscach, opisanych przez zakładającego, więc działa trochę jak lokals, który oprowadza nas po mieście.

#TravelTip Więcej szczegółów znajdziecie na www.geocaching.com – serdecznie polecamy!

Wypadałoby w takim wypadku rzucić jakąś mapką:

This image has an empty alt attribute; its file name is beijing-geocaches.png

Nie wygląda przerażąco, nie? Gdy jednak rzucimy okiem na skalę, odległość zaczyna dawać się we znaki…

Te uśmiechnięte buźki na środku, to jest stan znalezionych keszy w ciągu 3 ostatnich dni. Szczególnie ten fragment:

This image has an empty alt attribute; its file name is beijing-geocaches-zoom.png

(czerwone kółko to nasz punkt wypadowy) sugeruje ponad 4 km spaceru w celu znalezienia trzech keszy. W jedną stronę. Z czwórką dzieci.

Naturalnym pomysłem było skorzystanie z transportu publicznego, ale chyba jeszcze do tej pory nie wspominaliśmy, że trwa święto narodowe. Tygodniowe.

This image has an empty alt attribute; its file name is 20241003_161036.jpg
Mini pochód – flagi zdobyła Aurora, która bez cienia strachu zagadała przypadkową Chinkę, by ta oddała swoje zasoby.

Gdy trzymaliśmy się z dala od jednego z pobliskich deptaków i niektórzy wspominali, że „jest strasznie dużo ludzi, bo jest święto narodowe” patrzyliśmy po sobie i twierdziliśmy, że „przecież nie jest tak źle – nie jest gorzej niż na rynku krakowskim w sezonie. Jednak Chińczycy, przy swojej liczebności, mają wypracowane metody radzenia sobie z tłumami i okazuje się, że jednym ze sposobów zarządzania masą ludzką jest … zamknięcie stacji metra! Tak – po znalezieniu ostatniego kesza, zdecydowaliśmy się ruszyć w kierunku przeciwnym do naszego mieszkania, by złapać metro – jedynie by zastać zatrzaśnięte drzwi, zastępcze autobusy niewpuszczające ludzi i czwórkę wyczerpanych dzieciaków. Przy okazji pozamykane są niektóre ulice, więc zapytany pan z taksówki stwierdził, że będzie to kosztowało majątek, by objechać te wszystkie obostrzenia i przejechać te 4-5 km.

Szczęśliwie jesteśmy doświadczonymi zarządcami masą dziecięcą i za pomocą odpowiednich motywacji i dobrego humoru zmusiliśmy „nóżki, które nie działają” do kolejnego wysiłku.

Każdy wypad na spacer, czy keszowanie musi mieć przerwę na konsumpcję. Dosyć szybko się zorientowaliśmy, że nasze braki językowe będą również wpływały na to co jemy. Jeśli menu w jadłodajni ma obrazki, to ryzyko jest trochę mniejsze, ale jeśli to są jedynie napisy, to musimy polegać na automatycznym tłumaczeniu. Niech poniższy obrazek uzmysłowi Wam z czym się mierzymy.

This image has an empty alt attribute; its file name is screenshot_20241003_142851_google-1.jpg
Przetłumaczone przez google translator, który ma opcję tłumaczenia ze zdjęcia, lecz wymaga dostępu przez VPN

Ktoś może powiedzieć jak smakuje uszczelka? A ocean arktyczny? To może chociaż Klasyczna tajemnicza zimna skórka?

Póki co, bezpiecznym rozwiązaniem są Wontony (takie pierożki w rosole), ale nie będziemy się ograniczać do tego co znamy – wszak to nasza przygoda i nie omieszkamy eksperymentować!

Zatem białe truskawki, chipsy ogórkowe, czy żółte kiwi to niezły początek!

This image has an empty alt attribute; its file name is 20241004_125049.jpg
This image has an empty alt attribute; its file name is 20241003_230035.jpg

Zdarzyło się, że zrezygnowaliśmy z posiłku – mimo bycia wielkim fanem flaków – zupa jelitowo-wątrobowa była zbyt intensywnym doznaniem, zaś roladek z osła nawet nie zamawialiśmy. Ale kto to wie, co się stanie z naszymi kubkami smakowymi po dłuższym pobycie tutaj?

A i ktoś robił nam zdjęcie. Chyba zaczniemy to liczyć…

This image has an empty alt attribute; its file name is 20241005_180058.jpg
Ludzie robiący sobie zdjęcie z naszymi dziećmi przy konstrukcji kwiatowej w parku Jingshan (przynajmniej zapytali, czy można)

Jedna odpowiedź do „[002] Metro zamknięte dla usprawnienia komunikacji”

  1. fajnie zobaczyć Wasze śliczne buźki. Znałam kiedyś jedna Chinkę, baaaardzo dawno temu i nie omieszkałam zapytać ja o tysiącletnie jaja. Jej odpowiedź: „w Chinach nie pytaj co jest na talerzu. Wyłącz myślenie i po prostu jedz.” O_o

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *