Jesteśmy sześcioosobową rodzinką, która na twierdzenie, że „z małymi dziećmi się nie podróżuje, lepiej poczekać jak dorosną” mówi:
Nie da się? To potrzymaj mi mleko modyfikowane i patrz…
W skład naszej drużyny wchodzą:
- Natalia
- Adam
- Baltazar
- Aurora
- Makary
- Tamara
Jednak jeśli odpowiednio poprzestawiać kolejność to powstanie:
MAABTN
a nie przepraszam… Powstanie
BATMAN!
stąd nazwa bloga.
Tamara

Dziecko grudniowe, ale jeszcze jesienne, urodzony myśliwy – żadna resztka na podłodze nie umknie jej czujnemu wzrokowi i chwytnym paluszkom. Najbardziej w świecie kocha mamę, kukurydzę i zaglądać ludziom w paszczę. Zrodzona nad morzem, jej żywiołem jest woda, lubuje się w upewnianiu, że grawitacja wciąż działa. Posłuszeństwo wymusza krzykiem, a rejestry ma bardzo wysokie. Jak się obrażać, to na całego, ale uśmiechem topi serca. Babeczka z Charakterem, Słowianka z krwi, kości i koloru włosów i oczu.
Znana jako Tamara-kapibara, rybciok, Tamara-jesieniara. Obecnie nie toleruje nikogo spoza BATMANa.
Makary

Rodzinny hobbit. Zanim skończy pierwsze śniadanie, myśli już o drugim. Uwielbia bawić się w gotowanie (on jest zawsze panią wydającą obiady), jeśli coś da się zjeść z sosem, to będzie z sosem. Urodzony komediant, który do tematu podchodzi metodycznie – testuje żarty na rodzinie, a jak „siądą” to rusza z nimi dalej. Ma piękny uśmiech, ale widząc obiektyw aparatu ta funkcjonalność się psuje. Przewidywana kariera standuper i kucharz, być może na raz? Uwielbia spodnie z kieszeniami, a w czym się da naśladuje starsze rodzeństwo. Ulubione zwierzę: Panda (drugie ulubione to Pandka ruda) zaś kolor: wszystkie.
Ksywa: pierniczek, Makary-kuguary, Makaroński, precelek.
Aurora

Prawdziwa gwiazda, stuprocentowa księżniczka, bezpardonowa liderka. Źródło pomysłów zabaw oraz niebezpiecznych ekscesów. Cierpi na przypadłość głuchoty wybiórczej, więc należy przygotować się na powtarzane poleceń. Podąża za znaczeniem swojego imienia – jest delikatną duszą i wyjątkową niczym zorza polarna, a jednocześnie idzie przez życie nie zważając na drobnostki, twarda niczym pancernik rozpoczynający Rewolucję Październikową. Kocha małe kotki, chomikotki, oraz inne słodziaszne glutki. Lubi pomagać w kuchni, hołubi zasadzie „jeden ziemniaczek do garnka, jeden do buzi”. Nie ma problemu z dogadaniem się z każdym, niezależnie od znajomości języka. Bez zawahania potrafi podejść do dorosłego i poprosić o to, co ten człowiek akurat ma w ręce, a Aurorze przypadło do gustu.
Znana jako: Aurora-sikora, myszka, księżniczka, Rora, Auriczka.
Baltazar

Najszybsze dziecko świata. Wielbiciel szybkich aut, pociągów, rakiet i samolotów, a także pięknych kobiet. Jest stabilny w uczuciach – od maleńkości rozwija te same pasje. Uwielbia cyfry i liczby, umiejętności operacji matematycznych przewyższają jego wiek. Do 10 policzy po Polsku, Francusku, Angielsku, Japońsku, Hiszpańsku i uczy się po Niemiecku. Kocha wszystko co Włoskie – pizzę, ferrari, lamborghini, spaghetti i Santa Maria del Fiore. Pochłania kartkę za kartką tworząc rysunki szybkich pojazdów. Romantyczna dusza, bardzo pomocny i uczynny. Opiekuje się młodszym rodzeństwem i pomaga rodzicom. Dostrzega piękno i wyraża miłość. Obecnie uwielbia grać w wyścigi, chociaż jak tylko może to chce się ścigać – czy to na rowerze, czy biegając. Bardzo lubi grać w planszówki i jeśli może coś sobie kupić – kupi sobie LEGO (zestawy dla dzieci w wieku 10 lat i więcej). Ulubiony kolor – złoty.
Ksywki: Baltazar-Bulbazaur, Dziobak, Robaczek.
Niebieska

Lubi kolor niebieski. Utrzymuje rodzinę tworząc grafiki komputerowe. Nie daje jej umrzeć, gotując pyszne, różnorodne posiłki, jest mistrzem robienia obiadu z tego co zostało w lodówce. Kocha wszystko co piękne (poza Barokiem – tfu!), z wykształcenia i z zamiłowania historyczka sztuki ze szczególnym naciskiem na średniowieczną architekturę obronną (to jest – zamki). Mistrzyni planowania wycieczek, wielbicielka podróży i ciągle głodna nowych, pięknych rzeczy do zobaczenia. Zdecydowanie stworzenie ciepłolubne – Listopad jest miesiącem, które wolałaby wykreślić z kalendarza. Ostoja miłości i cierpliwości. Płynnie mówi w 4 językach, więc wytrwale realizuje plan dwujęzyczności zamierzonej – z dziećmi rozmawia tylko po Francusku. Ciepła dusza, ale tygrysica, gdy ktoś zagrozi tym, których kocha. Definicja wytrwałości – gdy coś sobie postanowi, to doprowadza plan do końca (czy to nauka języka, czy też zrealizowania dziesięcio-miesięcznej wyprawy po Azji z czwórką małych dzieci).
Znana jako: Blu, Niebieska oraz Natalia (chociaż nie przepada).
Adam

Ojciec, inżynier i majsterkowicz. Chomik jeśli chodzi o rzeczy z warsztatu. Gotowy na emeryturę, ale z otwartością przyjmuje nowe możliwości od życia. Do życia podchodzi z pytaniem „czy da się się to naprawić” i niestety czasem próbuje aplikować tę filozofię w stosunkach z płcią piękną. Dumny ojciec czwórki dzieci, którym stara się zaszczepić nutkę inżyniera. Ulubiony kolor zielony. Ulubiona zupa żurek. Ulubione danie leczo. Mistrz śniadaniowych jajek. Najzabawniejszy człowiek jakiego zna jego żona. Zna podstawowy francuski (kolorki, zwierzęta, pojęcia jak „nie biega”, „zostaw”) oraz komunikatywny rosyjski. Lubi dobrą muzykę oraz kawę z rana. Z chęcią jeździ z Baltazarem na rowerze (jak prosił, by napisać). Biega, głównie za dziećmi, ale czasem wypuści się na biegi górskie nad morzem. Udzielał głosu w zespole thrash-metalowym. Ma duże pokłady cierpliwości w tłumaczeniu, dlatego na studiach dorobił się majątku na korepetycjach (jak na tamte warunki). Żona twierdzi, że przystojny – stara się nie wyprowadzać jej z błędu.
Znany jako: Adam.




